Biegać to pozwolić, żeby moja wyobraźnia mogła wyrażać siebie i badać moje wnętrze.
Wyjątkowy projekt Kiliana Jorneta, Summits of My Life, był lekiem Katalończyka na gorsze samopoczucie, spowodowane… niezliczonymi sukcesami z 2011 roku. Samo wygrywanie wyścigów przestało być dla niego problemem – nadszedł czas na nowe wyzwania.
Podczas największej przygody swojego życia dwa razy w ciągu tygodnia wbiegł na Mount Everest, a schodząc, rozbił biwak i uciął sobie drzemkę na wysokości 8000 metrów. Do tego świętował urodziny wybranki swojego serca na dachu Ameryki – Aconcagui – wbijając świeczki w puszkę tuńczyka. Pobił także rekord wejścia i zejścia z Matterhornu, jednego z najbardziej znanych szczytów świata, pokonując dystans ponad 17 kilometrów w 2 godziny i 52 minuty.
Teraz tymi przeżyciami dzieli się ze światem, obrazując je zapierającymi dech w piersiach, opatrzonymi osobistym, intymnym opisem zdjęciami, które pozwalają jeszcze lepiej zrozumieć, czym tak naprawdę był projekt Summits of My Life.
Nie spocząć na laurach, wyznaczać sobie nowe cele, mierzyć wysoko – jak to w zwyczaju mają sportowcy. I choć Kilian Jornet w bardzo młodym wieku zyskał wszystkie najważniejsze osiągnięcia podczas liczących się biegowych zawodów górskich, postanowił iść krok dalej. Summits of My Life to nie tylko projekt szybkościowego zdobycia takich szczytów, jak Mont Blanc, Elbrus, Aconcagua, Denali, Everest – ale projekt życia, w który wchodzi z pokorą, doskonałą znajomością swojego ciała i jego możliwości, chęcią nauki i otwartym umysłem.
Piotr Hercog, ultramaratończyk górski
Ta książka jest taka sama, jak jej autor: naturalna i prawdziwa. Kilian pisze o swoim projekcie, tak jak go przeżywał w trakcie realizacji, o problemach, chwilach radości i smutku. Postać Kiliana jest inspiracją dla tysięcy ludzi na całym świecie. Zapewne niejedna osoba po przeczytaniu tej książki będzie chciała znaleźć i zrealizować „projekt swojego życia”.
Natalia Tomasiak, blog „Górski styl”
„Szczyty mojego życia